Wojna zbawicieli?

14 lutego 2016

Powoli mija szum związany z wyborami samorządowymi 2014. Jak na razie pomimo wrzawy oburzenia, że „przecież tak nie może być!” właściwie nic się nie zmieniło. W funkcjonowaniu państwa zapewne nie, jednak w opozycji owszem. Ostatnimi dniami jeszcze gorliwiej podniosły się głowy, które chcą zmian. Czy to okaże się iskrą do zmian, czy ogień nadziei ugrzęźnie w politycznym betonie, czemu sprzyja duża obojętność Polaków?

Przed drugą turą na spontanicznym proteście pod siedzibą PKW w Warszawie zebrały się oprócz zwykłych Polaków, twarze antysystemowej opozycji jak Korwin-Mikke, Wipler, Winnicki czy Bosak, a także dziennikarze czy reżyserowie jak przemawiający tam Grzegorz Braun. Postulat dymisji całej PKW udało się zrealizować, ale część wróciła na swoje miejsce. System liczenia głosów nadal ten sam, ordynacja wyborcza nadal ta sama. Co zatem dalej? Jako, że na horyzoncie widać już wybory prezydenckie, a za nimi jeszcze parlamentarne już teraz, kto uważniejszy, słyszy wrzawę.

Prawo i Sprawiedliwość nadal próbuje się wykreować na jedyną słuszną opozycję w Polsce, na dowód tego wystawia młodego kandydata na prezydenta – Andrzeja Dudę. Człowieka, który nie ma szans w starciu z Bronisławem Komorowskim ubiegającym się o reelekcję. Bo kim jest Andrzej Duda? I nastaje cisza. Niestety, PiS mimo stawania okoniem do rządzącej PO dla młodych – przez swoją nieskuteczność jak i nieprzekonujący program – nie jest alternatywą a jedynie elementem systemu.

Kongres Nowej Prawicy po sukcesie w wyborach do europarlamentu liczy na bardzo pomyślny wynik i realnie trzecie miejsce w wyborach parlamentarnych, po drodze zgarniając dobry wynik w wyborach na prezydenta, gdzie kandydatem zapewne będzie prezes partii – Janusz Korwin-Mikke.

Ruch Narodowy najbardziej aktywny na ulicach, szczycący się faktem, iż w dwóch tegorocznych wyborach wystartował jako jedyny w Polsce ogólnokrajowy komitet wyborczy wyborców, lada dzień ma przedstawić swojego kandydata na prezydenta, zarejestrować partię polityczną, także z pewnością liczy na przekroczenie progu w przyszłorocznych wyborach.

Im dalej w las tym więcej drzew.

Zbigniew Stonoga także zapowiada start w wyborach na prezydenta. Ma (a przynajmniej miał zamiar) wesprzeć kampanie KNP i RN, o czym wspominał w niedawnym wywiadzie dla Nam Zależy. Na dodatek, chce założyć własną partię po rzekomej scysji z popieranym przez niego KNP. I w tym punkcie przypominam tytuł artykułu – nadchodzi wojna zbawicieli?
Tajemniczy list, który opublikował na swoim fanpejdżu PodziemnaTV Konrad Daniel, dodaje oliwy do ognia. Nawet jeśli nic z tego nie wyniknie to szum się wokół nadchodzących wyborów (a może i nie tylko) dzieje. Grzegorz Braun na wspomnianym proteście pod siedzibą PKW także stawiał odważne hipotezy, że obecna władza nie śpi i także szykuje się do „nowego-starego rozdania”.

Wszyscy jednak wiemy, że zwycięzca zawsze jest tylko jeden i to on rozdaje karty i pisze historię. Co z owej „wojny zbawicieli” wyniknie dla Polski i Polaków? Wiele polityków i innych osób publicznych chciałoby zwyczajnie przestawić zwrotnicę, powiedzieć „teraz my!” i dalej „hulaj dusza piekła nie ma”. Inni chcą zmiany maszynisty, jeszcze inni zmiany lokomotywy, a jeszcze inni najchętniej by zmienili marudnych pasażerów. W interesie każdego Polaka jest silna i niezależna Polska. Niestety mamy problemy z dojściem do ładu. Mamy w sobie tak wielką potrzebę zmian, że nie potrafimy się dogadać. Wielu Polaków rezygnuje i przestaje się angażować w politykę, w walkę o sprawę twierdząc, że nic się nie zmieni. Część ludzi otoczona ludźmi z taką postawą także utwierdza się, że nic nie da się zrobić. Jednak czara goryczy się przelała. W drugiej dekadzie XXI wieku młodzi Polacy z zapałem wspierają antysystemowe partie, mając już dość tego wiecznego narzekania. Młodzi w przeciwieństwie często do ich rodziców i dziadków widząc niezmienne od lat narzekanie nie mogą się nadziwić, dlaczego w takim razie nikt nic nie chce robić. Zatem sami zakasują rękawy i idą naprawiać Polskę.

W akcji mamy wiele twarzy antysystemowej opozycji gdzie najsilniejsze wydają się dwa środowiska – Kongres Nowej Prawicy, oraz Ruch Narodowy. Z boku na fali niechęci do środowisk rządzących pokazuje się także Zbigniew Stonoga. Jest także wiele pomniejszych organizacji i partii jak Demokracja Bezpośrednia, Unia Polityki Realnej, Partia Libertariańska, jednak nie mających realnej siły przebicia.

Przede wszystkim trzeba sobie powiedzieć prawdę w oczy. Prawie połowa Polaków głosuje za partiami obecnego establishmentu. Pewien odsetek, powiedzmy 5% głosuje za partiami otwarcie mówiącymi o potrzebie głębokich reform. Pozostali (też niemal połowa Polaków) nie idzie na wybory. Wniosek z tego jeden – prawdziwa opozycja jest na chwilę obecną zmarginalizowana, zatem nierozsądnym jest dzielenie skóry na niedźwiedziu. Walka o władzę dla ugrupowań spoza obecnego establishmentu jest więc na granicy być a nie być przy stole.

Niestety dzielenie skóry odbywa się nie tylko między poszczególnymi partiami antysystemowymi, ale także w nich samych. Ostatnim czasem szum robi się wokół osoby Korwin-Mikkego oraz jego partii, w której ma być rozłam. Ruch Narodowy tworzy partię, w której będzie jeden prezes, natomiast dotychczas tym ugrupowaniem rządziła Rada Decyzyjna. Oby jednak idea okazała się ważniejsza niż wszystko inne i – w przypadku KNP – by wszystko zaczęło znów działać jak należy albo i lepiej (zgodnie z powiedzeniem „co mnie nie zabije to mnie wzmocni”) lub – jak w przypadku RN – przekształcenie w partię polityczną obyło się bez przeszkód i niepotrzebnych sporów. Wyjdzie to przede wszystkim Polsce i Polakom na zdrowie.

Czy – zarówno w partiach opozycji jak i w ich matecznikach – to, że pojawiają się chcący być Mesjaszami nie trudno zaprzeczyć. Nie trudno zaprzeczyć też, że są między nimi spory, bo zwycięzca może być tylko jeden. Z tym, że przy obecnej koniunkturze zwycięzcy z opozycji nie będzie. Opozycja może jedynie wywalczyć sobie przyczółek, mniejszy lub większy i stworzyć grunt pod wypunktowywanie obecnego zastanego układu parlamentarnego. Mówią, że taka nasza polska natura, że gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania. Bismarck miał kiedyś też powiedzieć „dajcie Polakom władzę, a sami się wykończą”, ale możliwe, że to tylko powierzchowne próby wytłumaczenia takiego stanu rzeczy. Jest inne powiedzenie – „jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze”.

Wszystkim Polakom zależy na tym, by tutaj było tak samo dobrze, a nawet jeszcze lepiej niż na Zachodzie. Młodzi lgną do Was, są zdeterminowani widząc swoje matki i ojców. Gdzie w tym wszystkim są oni, ci młodzi? A gdzie ich dzieci, i dzieci ich dzieci?

Nie dzielcie jeszcze skóry na niedźwiedziu, bo nie od razu Kraków zbudowano.

Mateusz Górajczyk

Polub NamZależy.pl

Subskrybuj NamZależy.pl



Loading Facebook Comments ...

Politycy Wolności o jednolitej cenie książki (video)

IPN rozpoczął pracę nad oświadczeniami lustracyjnymi „odnalezionymi” w MON

Szwecja: teatr wystawia sztukę mającą pomóc lepiej zrozumieć terrorystów

Centroprawica wygrała w Bułgarii

Winnicki apeluje do polskich członków Zgromadzenia Parlamentarnego Polski, Litwy i Ukrainy w sprawie praw Polaków na Litwie

Paweł Grabowski: Votum nieufności jest skierowane w stronę Nowoczesnej (video)

Ziemkiewicz: Po raz pierwszy odkąd rządzi, PiS zaczął irytować normalnych ludzi

Ogórek: Islam nie jest ok, ponieważ jego wartości całkowicie kłócą się z tymi, w które my, jako chrześcijanie, Polacy czy Europejczycy wierzymy

Kolejna wpadka Jean-Claude Junckera?

Merkel przekonana, że Brexit nie będzie miał naśladowców

Wenezuela pierwszy raz przyznała, że brakuje jej wszystkiego

Burmistrz Londynu składał hołd dla ofiar zamachu z ręką w kieszeni (video)

Duda krytykuje Misiewicza: Nie jest zachowaniem dojrzałym, kiedy człowiek chodzi na dyskotekę, a ma dostęp do poważnych dokumentów (video)

Protest 100 opon

340 milionów dolarów od administracji Obamy dla oddziału ONZ, który koordynuje programy aborcji w Chinach

„Polak, Węgier dwa pacanki”, czyli warszawski marsz Kocham Cię, Europo

Aplikacja przeznaczona dla dzieci, która wskazuje prawdziwe i nieprawdziwe wiadomości

„Autobus swobodnej wypowiedzi” zdemolowany przez aktywistów LGBT

Austria: 1000 euro dla każdego uchodźcy, który dobrowolnie wróci do swojego kraju

Joanna Scheuring-Wielgus w "1 z 10"? Zmontowany film hitem sieci (video)

Schetyna: polski rząd powinien podpisać deklarację rzymską bez względu na treść

Le Pen: Nie widzę powodów, które usprawiedliwiałyby obecny wrogi stosunek władz francuskich do Federacji Rosyjskiej

Podlasie: uzbrojony myśliwy uratował porwaną 15-latkę

ZUS będzie prowadził doradztwo zniechęcające do przechodzenia na emeryturę

Radny PO dzięki nowym przepisom wyciął drzewa na swojej działce, po czym głośno protestował przeciwko ustawie PiS

Kolejna próba zmanipulowania polskiej historii

Miriam Shaded krytykuje Korwin-Mikkego: za każdym razem tuż przed wyborami sam bojkotował swoją wygraną

Papież Franciszek: dramat uchodźców to największa tragedia po II wojnie światowej

Ukraina wzywa USA do przyznania jej statusu specjalnego sojusznika

Mainstreamowe media żądają dofinansowania i wsparcia UE w walce z mniejszymi redakcjami

Top